Debata w języku urzuni, na marginesie otwartych konsultacji rekomendacji sztabu >>> łyżka dziegciu w beczce miodu, czyli kolejny głos Lecha Raczak w ramach wielogłosu przedkongresowego "Obawiam się jednak, że czciciele zimnego intelektu nie doceniają potencji i realnej siły i polityki i biurokracji. A one są jednocześnieekspresją i rozumu i głupoty. Dlatego jest sensowne, aby przedstawiać im raporty w języku urzuni, ale – jestem przekonany – trzeba do nich dołączać prostackie, jednoznaczne, naiwne, poczciwe, zrozumiałe dla głupka, niewygodne dla urzędactwa i władzy postulaty. Czytaj więcej

Nowa wersja starej bajki o zającu, czyli gdzie jest artysta? >>> zapraszamy do zapoznania się z głosem Lecha Raczaka, w ramach wielogłosowych rozmów na temat kultury przed Poznańskim Kongresem Kultury "Byłem we Wrocławiu na patetycznym i hieratycznym Europejskim Kongresie Kultury (8-11 września 2011). Spotkałem pięcioro znajomych artystów, trochę więcej żyjących z interpretacji sztuki „mężów uczonych w piśmie” płci obojga, i mnóstwo (setki, dziesiątki setek) osób, które kiedyś zwano organizatorami lub działaczami kultury, potem menadżerami, a którzy obecnie sami najchętniej używają miana kuratorów (jeśli nie należy im się, dożywotni w Polsce, tytuł dyrektora, prezesa lub ministra)." Czytaj więcej